Przejdź do treści
how toPoczątkujący Zaktualizowano: styczeń 2026

10 najczęstszych błędów biegaczy (i jak ich uniknąć)

Zbyt szybko, zbyt często, zbyt mało snu. Sprawdź grzechy główne początkujących biegaczy, które prowadzą do kontuzji i wypalenia. Z rozwiązaniami.

⚠️ SZYBKA ODPOWIEDŹ: Najczęstszy błąd to zbyt szybkie zwiększanie objętości treningowej (łamanie zasady 10%). Drugi to bieganie wszystkich treningów w tym samym tempie – zazwyczaj za szybko. Te dwa błędy odpowiadają za większość kontuzji przeciążeniowych.


Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość.

Zła: prawdopodobnie popełniasz przynajmniej 2-3 błędy z tej listy. Wiem to, bo sam przez każdy z nich przeszedłem.

Dobra: to są błędy naprawialne. I naprawienie ich nie wymaga żadnego nowego sprzętu, suplementów ani cudownych programów. Wymaga tylko odrobiny świadomości.

No to jedziemy.


1. Syndrom “Więcej = Lepiej”

To jest klasyka. Ktoś zaczyna biegać, czuje się świetnie przez pierwsze 2-3 tygodnie, więc dodaje kolejne kilometry. I jeszcze trochę. A potem budzi się z bólem łydki albo kolana i nie może chodzić przez miesiąc.

Problem: Twoje serce i płuca adaptują się do wysiłku szybciej niż kości, ścięgna i więzadła. Czujesz się dobrze, bo układ krążenia daje radę. Ale Twoje stawy nie nadążają – one potrzebują tygodni, czasem miesięcy.

Rozwiązanie: Zasada 10%. Tygodniowy kilometraż rośnie maksymalnie o 10% względem poprzedniego tygodnia. Brzmi wolno? Bo to MA być wolno.

TydzieńKilometraż (wg zasady 10%)
110 km
211 km
312 km
413 km
510 km (tydzień regeneracyjny!)
614 km

Co 4 tygodnie cofnij się o 20-30%. Serio. To nie słabość – to inteligencja.


2. Bieganie całego życia w jednym tempie

Obserwuję to na każdych zawodach. Ktoś biega 5:30/km na łatwych treningach. I 5:30/km na interwałach. I 5:30/km na długich wybieganiach. I 5:30/km na maratonie, gdzie przebija się przez ścianę.

Problem: Jeśli wszystko robisz w jednym tempie, to:

  • Twoje łatwe treningi są za szybkie (nie regenerujesz się)
  • Twoje szybkie treningi są za wolne (nie rozwijasz prędkości)
  • Kończysz przemęczony i wolny

Rozwiązanie: Polaryzacja treningu. 80% treningów powinno być NAPRAWDĘ łatwych (możesz prowadzić rozmowę). 20% powinno być NAPRAWDĘ ciężkich (ledwo możesz oddychać).

Złota zasada: Twój łatwy trucht powinien być tak wolny, że jest Ci trochę wstyd. Jeśli nie jest Ci wstyd – biegnij wolniej.


3. Pomijanie siły

“Chcę biegać, nie chodzić na siłownię.”

Rozumiem. Ja też tak myślałem. A potem miałem zapalenie ścięgna Achillesa, runner’s knee i problemy z ITB. Wszystkie w ciągu dwóch lat.

Problem: Bieganie to sport jednonożny. Przez ułamek sekundy stajesz na jednej nodze, przyjmując obciążenie 2.5-3x swojej masy ciała. Powtarzasz to tysiące razy w każdym treningu. Jeśli Twoje mięśnie są za słabe – ktoś inny musi przejąć obciążenie. Zazwyczaj są to ścięgna i stawy.

Rozwiązanie: 2 sesje siłowe tygodniowo. 20-30 minut wystarczy. Nic skomplikowanego:

ĆwiczeniePowtórzeniaDlaczego
Przysiady3x12Uda, pośladki
Martwy ciąg jednonóż3x10/nogęStabilność, tylna łańcucha
Wykroki3x10/nogęStabilność bioder
Wspięcia na palce3x15Łydki (ochrona Achillesa)
Plank3x45sCore

Nie potrzebujesz siłowni. Możesz zacząć od treningu siłowego w domu lub ćwiczyć siłę biegową z własną masą ciała.


4. Złe buty (albo zbyt stare buty)

Nie mówię tu o butach “za mało cool”. Mówię o butach, które:

  • Są o 2 rozmiary za małe (bo “lubisz dopasowane”)
  • Mają 800 km i wyglądają jak po wojnie
  • Są butami trailowymi, a Ty biegasz po asfalcie
  • Są butami startowymi, a Ty robisz w nich długie wybiegania

Problem: Buty do biegania to Twoje jedyne narzędzie. Źle dobrane = kontuzje. Zbyt zużyte = brak amortyzacji = kolana.

Rozwiązanie:

  1. Dobierz buty do swojej stopy i stylu biegania, nie do promocji
  2. Wymieniaj buty co 500-700 km (wcześniej niż myślisz)
  3. Jeśli biegasz więcej niż 3x w tygodniu, miej 2 pary i rotuj je

Sprawdź nasz Ranking butów do biegania – tam znajdziesz aktualne rekomendacje.


5. Brak rozgrzewki przed szybkimi treningami

Łatwe wybieganie? OK, możesz zacząć wolno i traktować pierwsze 2 km jako rozgrzewkę.

Ale interwały? Tempo run? Zawody? Startowanie “na zimno” to proszenie się o uraz.

Problem: Zimne mięśnie mają ograniczony zakres ruchu i wolniej reagują. Szybki sprint w tym stanie to jak ruszanie starym dieslem bez grzania.

Rozwiązanie: 15-minutowy protokół rozgrzewkowy. Trucht → dynamiczne rozciąganie → przebieżki. Każdy. Jeden. Raz.


6. Ignorowanie sygnałów ciała

“Trochę boli, ale przetrzymam.”

Te słowa powinny być na pomnikach kontuzji biegowych.

Problem: Ból to informacja. Mały dyskomfort może być normalny (zakwasy, zmęczenie). Ale ostry ból, ból który wzmaga się podczas biegu, albo ból który się nie zmniejsza po kilku dniach – to sygnał alarmowy.

Rozwiązanie:

  • Dyskomfort → obserwuj, może być OK
  • Ból 3-4/10 w skali → redukuj obciążenie
  • Ból 5+/10 → stop, dzień przerwy
  • Ból przez tydzień → fizjoterapeuta

Nie jesteś zawodowcem, nie płacą Ci za bieganie. Jedna niedobiegana sesja jest warta mniej niż 6 tygodni przerwy.


7. Brak snu

Wiesz kiedy budujesz formę? Nie podczas biegania. Podczas snu.

Problem: Sen to okno regeneracji. Brakuje snu = brakuje regeneracji = brakuje adaptacji = brakuje postępów (+ więcej kontuzji na dokładkę).

Rozwiązanie: 7-9 godzin snu w nocy poprzedzającej i NASTĘPNEJ po ciężkim treningu. Tak, to więcej niż “sobie poradzę na 6”. Twoje ciało ma inne zdanie.


8. Bieganie wyłącznie po twardych nawierzchniach

Mieszkasz w mieście, rozumiem. Asfalt i kostka brukowa to Twoja rzeczywistość.

Problem: Każdy uderzenie stopy w twardą powierzchnię wysyła wstrząs przez Twoje stawy. Przy 180 krokach na minutę, przez 45 minut, to ponad 8000 wstrząsów. Codziennie. Na beton.

Rozwiązanie:

  • Raz w tygodniu biegaj po miękkim (las, park, trawa)
  • Unikaj betonowych chodników – asfalt jest lepszy (tak, naprawdę)
  • Rozważ buty trailowe do biegów terenowych
  • Jeśli możesz – część treningów rób na bieżni (ma lepszą amortyzację niż ulica)

9. Kopiowanie planów zaawansowanych biegaczy

Znalazłeś plan treningowy Eluda Kipchoge? Świetnie, nie rób go.

Problem: Plan dla elity zakłada 15 lat bazy treningowej, 180 km tygodniowo i zespół fizjoterapeutów. Twoje ciało i życie wyglądają inaczej.

Rozwiązanie: Wybierz plan dla swojego poziomu. Sprawdź nasze plany treningowe – mamy opcje od zupełnych początkujących do zaawansowanych.

Pamiętaj: jak zacząć biegać to też osobna umiejętność.


10. Brak cierpliwości

To jest może najbardziej podstępny błąd.

Zacząłeś biegać w styczniu. Jest kwiecień. Nie biegniesz jeszcze półmaratonu w 1:30. “Bieganie nie jest dla mnie.”

Problem: Adaptacja trwa. Miesiące. Lata. Pierwsze 6 miesięcy to przede wszystkim budowanie fundamentów – kości, ścięgien, nawyku. Forma przychodzi później.

Rozwiązanie: Przestań mierzyć postęp co tydzień. Zmierz raz na 3 miesiące. I porównuj się ze sobą sprzed 6 miesięcy, nie ze sobą sprzed wczoraj.


Podsumowanie: Checklist

Zanim wyjdziesz na następny trening, przejdź przez tę listę:

  • Czy zwiększam objętość max 10%/tydzień?
  • Czy 80% moich treningów jest naprawdę łatwych?
  • Czy robię siłę 2x w tygodniu?
  • Czy moje buty mają mniej niż 600 km?
  • Czy rozgrzewam się przed szybkimi sesjami?
  • Czy słucham bólu?
  • Czy śpię 7+ godzin?
  • Czy raz w tygodniu biegam po miękkim?
  • Czy mój plan jest dla mojego poziomu?
  • Czy jestem cierpliwy?

8/10 na TAK? Jesteś na dobrej drodze.


Czytaj też